Tego nie rób, bo go odstraszysz! – czyli przegląd głupich rad dla kobiet, co chcą zachwycić misiaczka

jak postepowac z facetem

Tak zwana prasa kobieca i internet pełne są złotych porad i ostrzeżeń, co robić z zapałem godnym foki klaskającej w Zoo, a czego unikać jak ognia w relacjach damsko-męskich. Porady te są zawsze kierowane wyłącznie do kobiet, wszak mężczyźni nie zajmują się takimi pierdołami, jak relacja, w którą weszli. Za to treść tych porad jest ciekawsza niż niejedna opowieść science-fiction…

Życia nie oszukasz

Pewnego razu, gdy miałam bodajże 14 czy 15 lat, wróciłam zapłakana do domu, co zdradził mnie ówczesny chłopak – czytaj pocałował inną, co w tamtych czasach stanowiło szczyt rozwiązłości i podłości. Moja babcia usłyszawszy te rewelacja zapytała z troską „to co mu takiego zrobiłaś, że Ci podziękował?”. Uznałam, że ona nie rozumie sytuacji, tymczasem to ja nie rozumiałam. Życia.

Odpowiedzialnością za tak zwany rozwój relacji i 3/4 jego przebiegu obarcza się kobiety. Nie ma co zwalać tego na straszny patriarchat, bo współczesna kultura masowa robi dokładnie to samo. Wielkomiejskie gazety dla wyzwolonych kobiet publikują setki artykułów w stylu „zadowól go ustami na 10 sposobów”, w których zakłada się, że mężczyźni mają umysły ameb i wystarczy ich podejść określonym zestawem sztuczek, aby te bezmózgi zrobiły co się im narzuca. Mówi się, że popkultura jest w większości seksistowska w stosunku do kobiet, lecz w tym wypadku bywa odwrotnie – mężczyźni są przedstawiani niczym sprzęty, które można dowolnie ustawiać na określone funkcje. Tymczasem, nie znalazłam odpowiedników takich treści w gazetach, ani na portalach kierowanych do mężczyzn-tematyce zadowolenia kobiety nie poświęca się tam ani jednej kolumny (wyjątki stanowią skrajnie szowinistyczne strony kierowane to samozwańczych samców alfa, tam można się dowiedzieć, że łaska czyszczenia podłogi po której stąpa Pan Samiec daje zadowolenie) . Jaki z tego wniosek? Facet nie poświęca czasu na zastanawianie się „napisała mi cośtam, co miała na myśli”, ani nie pyta kumpla „co ja mam z nią zrobić”. Faceci nie wyszukują informacji o tym, jak sprawić wybrance radość – co najwyżej, jak poderwać, poznać, czy zaciągnąć dziewczynę w wiadome miejsce.

W takim razie, dostarczenie atrakcji i zachowanie relacji w dobrej kondycji spoczywa na kobietach, które same nie udźwigną tego ciężąru – potrzebują fachowych porad.

Wersja typu Cosmo

Pierwszy rodzaj porad to te, które można znaleźć we wszystkich kobiecych „wyzwolonych” pismach i stronach. Są źródłem cennych porad i inspiracji, takich, jak:

  • mężczyzna marzy o związku z zawodową striptizerką
  • kłopoty w związku da się naprawić udanym seksem
  • z mężczyzną lepiej nie rozmawiać za dużo, bo to biedaczka spłoszy niczym jelonka na pastwisku
  • absolutnie ukrywaj, że masz potrzeby fizjologiczne, że golisz nogi i przetłuszczają Ci się włosy – to zbyt ludzkie sprawy, jak na boginię seksu, którą masz zgrywać
  • należy spać wyłącznie w satynowych koszulkach, zima za oknem nie usprawiedliwia noszenia bawełnianej pidżamy
  • powinnaś zdążyć ze zrobieniem wyjściowej tapety, zanim ON się obudzi (i zobaczy nagą prawdę)
  • jeśli nauczysz się dobrze obciągać, zagwarantujesz sobie związek marzeń
  • jeśli go nakarmisz dobrym obiadem, a następnie odwalisz stiptiz rodem z filmu dla dorosłych, on natychmiast zapragnie się oświadczyć
  • bądź miła i pogodna dla każdego debila, którego ON nazywa kumplem
  • udawaj, że menstruacja nie istnieje
  • opowiadaj, że babskie spotkania polegają na kulturalnej rozmowie, nie ma na nich alkoholu, ani opowieści o penisach
  • wypieraj się znajomości seriali takich jak „Seks w wielkim mieście”, czy „Plotkara”, bo jeszcze biedak się przestraszy, że możesz czerpać inspirację z tak obrazoburczego źródła

Wersja a’la Pani Domu

Drugi rodzaj prania mózgu to treści dla przyszłych i obecnych matek Polek, które traktują mężczyznę jak następny mebel w gospodarstwie domowym, istotę, która radzi sobie z życiem niczym zostawiony sam trzylatek. Dowiadujemy się z nich nieocenionych nauk, jak np. :

  • mężczyzny nie wolno krytykować NIGDY bo jego ego jest ŚWIĘTE
  • jego praca jest ważniejsza niż Twoja i nie próbuj z tym walczyć
  • nawet jeśli wierzysz w partnerstwo i równouprawnienie, prace domowe do Twoja działka – ON może co najwyżej pomóc, o ile dobrze go wytresujesz
  • związek z mężczyzną polega na wychowywaniu go niczym kolejnego dziecka
  • mężczyźni nie potrafią samodzielnie gotować, robić zakupów, rozróżniać kolorów ani otwierać szaf, dlatego lepiej ich we wszystkim wyręczyć za wczasu
  • związek z zawodową kucharką i sprzątaczką to marzenie każdego
  • pedantycznie wysprzątane mieszkanie jest gwarancją dobrego związku
  • dla dobra relacji należy udawać głupszą niż ON (pamiętaj o ego!)
  • nie przyznawaj się do posiadania koleżanek – singielek, ani dawnych imprez z nimi (albo się przestraszy Twojej szemranej przeszłości, albo wybierze którąś z psiapsiółek – tak, czy siak przejebane)
  • udawaj, że nie wiesz, co to jest ten cały feminizm

Produkt prima sort

Wiele kobiet stosuje się do tego rodzaju porad z dupy w sposób wyrywkowy lub na stałe i nie rozumieją, dlaczego ich związki nie są udane. Tymczasem, mimo tego, co się nam wmawia istnieją także mężczyźni myślący, inteligentni i na poziomie, których odstraszają nienaturalne zachowania i niezrozumiałe cyrki. Desperację zawsze czuć na kilometr – a z desperatem nie zwiąże się i nie zostanie nikt. Osobiście uważam ten sposób przedstawiania mężczyzn w kobiecej prasie za rodzaj dyskryminacji i urągania im – podobnie jak wszelkie tłumaczenia policjantów,a  nawet seksuologów (panie Starowicz, kłaniamy się), że to nie wina faceta, że zgwałcił, w końcu ma popęd (co on, zwierzę?!). Panowie są często kompletnie nieświadomi sposobu, w jaki się przedstawia ich samych oraz ich rzekome wymagania i dlatego twierdzą, że nie zrozumieją nigdy kobiet. Gdyby chłop podał Ci obiad, rozebrał się do samych butów w rytm muzyki  Joe Cokera, a następnie zaczął negocjować warunki waszego związku lub forsował, czyj plan na wakacje jest lepszy, uznałabyś, że masz do czynienia z wariatem.

Mężczyźni nie są niekompetentni i tak samo potrafią zajmować się własnymi dziećmi, wywieszać pranie, czy przeprowadzić poważną rozmowę o wspólnej przyszłości. Nie robią tego, bo są uczeni, że nie muszą. Tylko tyle i aż tyle; zacznijmy ich traktować, jak równych sobie, a nagle się okaże, że daltonista ma ubrania w szafie poukładane kolorystycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *