Rozstania

Podobno można rozstać się spokojnie i z kulturą, lecz dziwnym trafem mało kto tego doświadczył. Jak zazwyczaj przebiegają nasze rozstania? Jakie świństwa sobie robimy? Czy możliwe są powroty? Jak na to spojrzeć z boku to może się okazać, że rozstać powinniśmy sie sami ze sobą.

 

SYMPTOMY

Rozstajemy się. Coś nie wyszło, zostaliśmy zdradzeni lub sami zdradzaliśmy, mamy inne pomysły na życie, on chce w prawo ona w lewo – różnie bywa. Jednak rzadko kiedy wygląda to tak, że dwójka ludzi kulturalnei rozmawia, po czym stwierdza, że wspólna przyszłość jednak nie jest im pisana.  Ktoś musi pierwszy powiedzieć to na głos, nawet jeśli od dawna w relacji się nie układa. Zazwyczaj wtedy zaczyna się dramat – no bo jak to chcesz mnie rzucić? Tak nagle, bez ostrzeżenia? Ostrzeżenia z pewnością były, tylo zostały zignorowane.

Wiele razy słyszałam zarzuty, że kobiety odchodzą magle. Wczoraj było dobrze, dzisiaj mnei rzuciła (a to suka). Kobiece ostrzeżenia są faktycznie mało widoczne. Gdy kobieta chce rzucić, zaczyna swojego faceta bardzo wnikliwie obserwować. Przestaje mu wytykać, przestaje od niego wymagać, w dupie ma jego fochy, wyjścia z kumplami i gburowate odzywki. On wtedy myśli, że właśnie zaczęło im się lepiej układać – w końcu przestała się czepiać i nabrałą luzu. Pamiętacie Sex w Wielkim Mieście? Miranda raz rzekła, że poprzez krytykowanie partnera kobiety wyrażają swoją miłość do niego. Coś w tym jest. Wracając, on robi się zadowolony z życia, tymczasem ona planuje odwrót. Gdy powie mu, że to koniec chłop zdębieje. Jak to teraz? Przecież właśnie było lepiej.

Interesujące jest to że sporą liczbę kobiet możnaby jeszcze przekonać do powrotu. Większość z nas chce wierzyć w obietnice poprawy.

Gdy zrywającym jest facet wygląda to zupełnie inaczej. Panowie długo myślą nad rozstaniem, ciąży im to niczym problem do rozwiązania. Gdy w końcu zdobędą się na odwagę i powiedzą, że to koniec odczuwają ulgę. Problem został załatwiony. Ulga na tyle poprawia im humor, że mogą nawet zacząć się odzywać do swoich ex pytając jak im minął dzień i jak się miewa kot. Panie mylnie intrepretują to jako szansę na powrót lub zaczynają myśleć, że jest jeszcze szansa odzyskać misia. Nic bardziej błędnego. On tylko na nowo cieszy się życiem.

Jednak męskie plany rozstania da się wcześniej zauważyć. Panowie robią się nieobecni, zdystansowani, często nawet gburowaci i odpychający. Zaczynają mówić o SWOICH, INDYWIDUALNYCH planach. On pojedzie, on zrobi. Nie ma już nas, co jest trudne do zignorowania, gdy facet ostentacyjnie oznajmia, że on chce za miesiąć  jechać w podróż dookoła świata. Często zczyna też mówić o rozstaniu w stylu „jak ty sobie poradzisz gdy się wyprowadzę”. Kobiety często ignorują te komunikaty, na swoje nieszczęście.

DRAMATY

Do nielicznych należą spokojne rozstania. Zazwyczaj przebiegają w formie łzawej awantury, są pełne gorzkich słów, oskarżeń i scen rodem z kiepskiej komedii. Nie byłabym sobą, gdybym nie opisała najciekawszych historii rozstań, jakie znam. W końcu opisujemu tu historie z życia wzięte. W scenach i zemstach niechlubny prym wiodą tu panie. Jeśli facet mści się po rozstaniu, nie wykazuje się zbytnią kreatywnością.  Zazwyczaj są to:

  • szykany, niszczenie dobreniego imienia, opowiadanie po wspólnych znajomych jaka to suka, zdradziecka dziwka, leciała na pewno tylko na jego kasę, z pewnością ma wenera i będzie jebnięta jak jej matka.
  • nękanie – głuche telefony, groźby (w tym karalne), nachodzenie, wypytywanie sąsiadów, awantury po oknami. Generalnie stalking. Znam przypadek, gdy taki odrzucony do roli stalkerów zaprzęgł całkiem liczną grupę kibiców Lecha Poznań. W ramach walki o honor i ojczyznę chłopaki pisały anonimowo do tej dziewczyny, że ją zajebią i że jest śledzona. Żołnierze Wyklęci z ich koszulek przewracają się w grobach.

Gdy mści się kobieta bywa o wiele ciekawiej. Panie lubią pomyśleć „ja Ci frajerze pokażę” no i pokazują, co potrafią – z różnymi efektami. Czego można się spodziewać?

  • zarysowania auta – klasyk. Moja znajoma, która w ten sposób postanowiła wyrównać rachunki wzięła nawet koleżankę, aby stała na czatach. Koleżanka solidarnie dodała też kilka rys od siebie.
  • demolki – inna, gdy usłyszała „to koniec” w szale zdemolowała dwa pomieszczenia we własnym domu. Rzuciła w gościa talerzem z obiadem. Tłukła talerze i figurki z półek, wywalała ubrana na ziemię, przewracała krzesła, wrzeszczała na balkonie a na koniec złośliwie zemdlała. Oczywiście symulowała. Jak łatwo się domyślić, ta piękna scena tylko upewniła faceta w przekonaniu, że słusznie się rozstał.
  • kłopotów towarzyskiech – kobiety lubią nękać towarzystwo swojego ex. Nagle zaczynają się kumplować z jego znajomymi, przychodzić na ich spotkania i bawić się na nich głośno i ekscentrycznie. Wszystko, by utruć życie byłemu, by on się zbyt dobrze nie bawił. W ramach tego, jedna z moich koleżanek upiła raz dwa piętra w akademiku jakimś bimbrem- samogonem żeby jej ex nie mógł już z nimi iść na imprezę.
  • nagłej kumpelki – laski udają, że skoro nic nas już nie łączy, to będziemy się kolegować. Dzwonią z „neutralnymi” tenatami, zawracają dupę popsutym kranem czy laptopem, pozują na luzaczki a tak naprawdę rozpaczliwie usiłuja utrzymać kontrolę nad byłym facetem.
  • psychodeli – była dziewczyna mojego kuzyna szybko nie odpuściła. Przychodziła do jego miejsca pracy i łykała jakieś tabletki na oczach klientów, twierdząc, że popełni samobójstwo. Dopadła go w jakimś zauku, złapała za genitalia i zażądała „zrób mi teraz dziecko”. Wydzwaniała do jego rodziców i znajomych mówiąc, że na niego czeka, kocha i tęskni. Udawała, że rozstanie nie miało miejsca. Koleś zaczął się obawiać o bliskich.

Nigdy za to nie spotkałam kobiet, które w ramach zemsty przespały się z najlepszym przyjacielem byłego faceta. Ponoć to klasyka gatunku, lecz nie usłyszałam takiej historii. Może to jednak jedynie serialowy scenariusz..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *