Panowie objaśniają nam świat

Jesteś ekspertką w swojej dziedzinie? Poczekaj, aż spotkasz przypadkowego faceta, który wyrazi chęć wypowiedzenia się na jej temat. Mimo podjętych prób , naprawdę nie umiem znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego oni to cały czas robią. Wiem za to, że można ich tego oduczyć.

Bo ty nie rozumiesz

Po wysłuchaniu wielu irytujących historii stwierdzam , że z męskim objaśnianiem świata spotkałam się bardzo późno, bo dopiero na pierwszym roku studiów. Mieliśmy wtedy zajęcia z emerytowanym dyplomatą, które polegały na prowadzeniu negocjacji z zachowaniem wszystkich grzecznościowych procedur i zasad zawartych w protokole dyplomatycznym. Dla bezpieczeństwa, operowaliśmy nazwami typu „państwo X”, bo całość miała być neutralna i pozbawiona uprzedzeń. Ta tematyka była od dawna moim konikiem i po zakończeniu zajęć dostałam pochwałę od dyplomaty, wraz z najwyższa oceną.  Można uznać, że byłam dobra? Okazuje się, że nie. Kolega z roku z jakiegoś powodu wiedział lepiej, jak to wszystko powinno przebiegać. Gdy wychodziliśmy z zajęć przyszedł mi powiedzieć, że mam sobie nie myśleć, bo wszyscy wiedza, że każde negocjacje można podzielić na wygrane i przegrane, a te były dla mnie przegrane, poza tym ten stary pryk docenił mnie z grzeczności. W jego mniemaniu wygrał (ale nie wiadomo CO wygrał) on sam bo on cośtam…. koleś aż pojechał tym samym autobusem, co ja, aby zdążyć mi wytłumaczyć, dlaczego się myliłam. 45 minut stania w korku gadał jak najęty, chyba bardziej do siebie, niż do mnie.

Zapamiętałam to doświadczenie bardzo dokładnie, bo przez nie zaczęłam zwracać uwagę na to, jak płeć determinuje kwestie uznania autorytetu lub sukcesu. A to był niestety dopiero początek podobnych przygód.

Nie policzę sytuacji, w których usłyszałam „nie, bo ty nie rozumiesz” albo „ja ci to zaraz wytłumaczę” podczas przypadkowych dyskusji na imprezach, gdy tylko okazywało się, ze mam inny pogląd niż męski rozmówca.  Zrozumiałabym poprawienie przez eksperta (np. historyka, gdy słyszy pomylenie dat i zdarzeń albo programisty, gdy pomyliłam C+ z Javą i się wymądrzam), ale ekspertów raczej te opowieści nie dotyczą. Zwykle koleś z wykształceniem bliżej nieznanym, wykonujący dowolną pracę uważa się za wystarczająco kompetentnego, aby poprawiać otoczenie.

Moja przyjaciółka, która ma uprawnienia elektryka i mogłaby zawodowo robić remonty bardzo często narzeka na klientów, którzy usiłują wyrywać jej z rąk wkrętarkę, lub wchodzić na jej drabiny. „Bo pani sobie nie poradzi”. Nie chłopie, robi to codziennie od kilku lat, ale z pewnością jesteś jej do tego niezbędny.

Z tego, co wiem, to zjawisko objaśniania nam świata przez mężczyzn ma już nawet fachowa nazwę – mansplaining. Myśle, że sam fakt, że w tym kontekście pojawia się fachowa nazwa, którą automatycznie podpowiada Google pokazuje, jak wielka jest tego skala.

On wie lepiej, że masz źle umeblowane mieszkanie, zbyt mały telewizor i bezgustowne rzeczy powieszone na ścianach. Nie mieszka tu, ale zrobiłby to lepiej.

Wie lepiej, że niepotrzebnie kupiłaś auto, bo w mieście się nie przydaje,a poza tym to rzęch i nie umiesz jeździć.

Wie lepiej, na kogo powinnaś głosować i kogo popierać bo w dotychczasowych poglądach bardzo się myliłaś.

Wie lepiej, jak powinnaś się ubrać, umalować i uczesać. Wystarczyłoby go tylko spytać o radę!

Wie lepiej, co powinnaś zrobić ze swoją macicą, kiedy i ile rodzić, a także dlaczego nie możesz tej powinności odmówić.

(wszystko powyższe to autentyki)

Pomoże Ci też zorganizować sobie czas, życie, pracę, posiłki, stosunki rodzinne, szafę i pryszcze na dupie. Biedna kobieto, dlaczego jeszcze się nie posłuchałaś?

Jak z tym walczyć? Konsekwentnie i bezwzględnie. Należy spokojnym głosem, pozbawionym emocji zarzucić delikwenta faktami lub konkretnymi pytaniami, np. „czy masz doktorat z położnictwa drogi Mietku? Wróć w takim razie, gdy już go otrzymasz”, lub ” ile lat spędziłeś na studiowaniu życiorysu Verdiego?”. Takie postawienie sprawy zawsze pomaga.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *