Kiedy miłość nie wystrcza – ciąg dalszy

Po ostatnim wpisie zasypała mnie lawina wiadomości, że nie powinnam skupiać się tylko na jednym aspekcie przeszkód na drodze do wspólneg szczęścia. To była calkowita racja – dlatego dziś druga część rozmyślań o tym, dlaczego gorące uczucie nie jest wystarczającym spoiwem, aby żyć razem długo i szczęśliwie.

Przemęło z wiatrem

To właśnie w tej książce dawno temu przeczytałam zdanie, że „dobierać powinni się ludzie podobni”. Oczywicie, nie chciałam sie tym zgodzić,  bo sentencję tę wypowiedział ojciec słynnej Scarlett O’Hary i to namawiając ją do aranżowanego małżeńśtwa, niemniej jest w tym bardzo dużo prawdy. Ludzie zbyt różni, gdy postanowią dobrać sie w parę, potrafią polec na bardzo podstawowych kwestiach. I nie, to nie jest dziecinada -gdy za oczywiste uznajemy przeciwstawne bieguny, nawet dylemat w stylu „kawa czy herbata” może skończyć się koszmarną aferą, Więkzość z nas zakłada, że to właśnie nasz światopoąd jes jedynym i prawdziwym, czemu sprzyjaja obecnstroje społeczne w państwie. Nie będzie francuz pluł nam w twarz i uczył ść wielcem! I to się też przekłada na nasze relacje. Mało kto naprawdę szanuje zdanie swojej drugiej połówki i nie toczy z nią próby sił. Mało kto umie przyznać, że druga strona może mieć inny punkt widzenia. Jako jednostka mało empatyna również miewam z tym ogromne problemy.

 

Dlaczego się rozstajemy?

Kochamy się jak stąd do Moskwy i spowrotem, ale nei możemy dogadać. Zczynamy się w końcu serdecznie nie tolerować. Dlaczego się tak dzieje? Okazuje się, że lista różnic nie do pogodzenia jest całkiem spora. Przyjrzałam się temu bliżej i o to wnoski:

  1. Różnice wyształcenia i wychowania – tego nie da się przeskoczyć. Żadne gorące romanse nie zrekompensują pczucia wstydu i zażenowania, gdy druga stona nie będzie potrafiła poprawnie jeść nożem i widelcem lub gdy na pytanie o wykonywany zawód zgrabnie odpowie „robie na zakładzie”. Przedstaw takiego lub taką (płeć nie gra roli) wykształconej rodzinie. W drugą stronę też ne będzie lepiej. Wyobraźmy sobie rodzinę, w którejzarabia się na życie ciężko rękami. Jak oni mają zrozumieć, że rzekomy przyszły zięć jest programistą? Przecież on nic nie robi, Cały dzień sobie przy kompie siedzi. Najęściej tego rodzaju różnice są nie do przeskoczenia.
  2. Poglądy polityczne – znam wykształcone kobiety, które usiłowały budować związki z pięknymi chłopcami prawicy, związanymi z ONR i tym podobnymi. Jak łatwo się domyślić, efekty były kastrofalne; gdzy opadało pierwsze zauroczenie okazywało się, że on ma wyobrażenie co ona powinnna jako kobieta, a ona nie uznawała przywództwa jego wszechpolskiego penisa i kazała mu spierdalać. Znam też pzypadki, gdy dziewczyny uważały, że relacja damsko-męska musi się kończyć małżeńswtem i im się to należy z automatu. Zakładały, że facet musi je utrzymać, bo taka jego rola.  Ci faceci uciekali w popłochu. Kwestia poglądów dotyczy także religii. Skoro mamy wspólne plany na przyszłość, to co zrobmy z dzieckiem, ślubem? Bierzemy, czy mamy w dupie? Czy Twoja matka to przeboleje? Czy mam go brać wbrew sobie bo Twoja rodzina ma kaprys? W jakiej religii wychowamy potomka? Czy jesteś w stanie oprzeć się naciskom, co „trzeba” zrobić? Jeśli nie ma porozumienai i jedna strona ulegnie, to wybuchnie  to w niej z opóźnieniem, za kilka lat. To zb fundamentalne kwestie, by je zwyczajnie pominąć i zapomnieć dla świętego spokoju. Pozostaje też pytanie najważniejsze – czy w chwili zagrożenia on/ona uratuje Twoje życie, czy wybierze religijny zakaz?
  3. Różnica wieku – ponoć wiek to tylko liczba. Czy tak? Osoby będące na sudia bawią się do upadłego. Pracujący stawiają na karierę. Później większość chce się ustatkować. Gdy to zawiedzie ich oczekiwania, hcą na nowo szaleć. Cy to wszystko da się podzić? Stereotyp o młodych dziewczynach poszukujących tatusia trzyma się coraz słabiej, bo one chcą silnego samca, jednak bez skłonności ku ojcowstwu.  Bez przewagi, która łatwo może przerodzić się w przemoc. Panowie dalej chcieliby młódki bez doświadczeń której wyjasnią świat. Coraz trudniej jednak znaleźć taką, która chciałaby słuchać. Przerzucają się na panie starsze od siebie, które jasno deklarują, czego chcą. Jednak czy to przetrwa dłużej, niż zaspokajanie potrzeb? Bardzo wątpliwe.
  4. Rozbieżne oczekiwania – jedno chce zabawy, a drugie miłości na całe życie, Ona szuka skoku w bok, a on żony. Ona szuka ojca dla dzieci, a on kolekcjonuje laski. Ona robi karierę w korpo, a on chce, żeby partnerka czekała na niego z domowym, gotowym z obiadem codziennie o 17. On chce zdobyć wszystkie siedmiotysięczniki i Mount Everest, a ona uwielbia uprawiać ogródek pod domem. Gdy oczekiwania są sprzeczne, żadne uczucie nie pomoże.
  5. Odległość – związki na odległość to temat rzeka. Jak długo można latać między Poznaniem a Paryżem, Warszawą a Londynem, Berlinem a Madrytem? Znam jedną parę (niemka i hiszpan), którzy funkcjonują tak od niemal 10 lat. To wyjątek potwierdzający regułę. Gdy obie strony bardzo chcą, to wszystko mże się udać. Jednk, jak długo będziesz wierzyć, że on naprawdę poczeka dwa miesiące żeby spuścić z krzyża? Ile razy? Kiedy zmartwisz się, kim tak naprawdę jest jej kolega z pracy? Nawet bez tego rodzaju podejrzeń, fakty są takie, że prowadzicie dwa osobne życia. Czy macie szansę realnie zamienić je w jedno? Mało komu się ta sztuka udaje.
  6. Uwarunkowanie kulturowe – jstem zdecydowaną przeciwniczką marszy o rasistowskich hasłach i białej europie. Jedocześnie, słyszałam wiele wypowiedzi chociażby studentów Erasmusa z Turcji lub Egiptu, a także widziałam spuszczonych z łańcucha Hiszpanów, Franuzów i Włochów. Żaden z nicj nie będzie dobrze traktował dziewczyny czy żony Polki. Daczego? Dwóch pierwszych uważa, że uprzywilejowanie daje im fakt wyznawania wiadomej religii. Drudzy uważają, że jako obywatele „lepszej europy zachodniej” mogą sobie pozwalać na więcej.  Że pochodzą z lepszej kultury bo wydają ojro w byłym demoludzie. Najwyższy czas, aby polki wyleczyły się z tak wieliego sentymentu do obcokrajowców i to nie z powodu honoru i ojczyzny, lecz własnego dobra. Jasne, że bywają wyjątki, lecz bardzo nieliczne. Wybaczcie, zbyt dużo razy to widziałam.

 

Myślę, że tym razem wyczerpałam temat. Jesli nie – z pewnością się poprawię i napisze kolejną część.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *