Jaka powinna być kobieta?

kobiety bywają złe

Od najmłodszych lat słuchamy o tym, jaka powinna być kobieta idealna. W celu rozprawienia się z tymi mitami i krzywdzącymi bzdurami, postanowiłam zrobić małą analizę tematu. Poczytaj; może znajdziesz tu odpowiedzi na kwestie, które męczyły Cię latami.

Kobieta idealna

Każda dziewczynka od najmłodszych lat jest uczona, że ma być ładna i miła. Zauważcie, że nie ma bajek o kobietach-naukowcach, podróżnikach,  łobuziarach. Są jedynie księżniczki o mentalności cielaka, które latami czekają na jakiś cud w postaci pojawiającego się faceta zamiast wziąć życie we własne ręce. Jak coś takiego ma wspomagać rozwój takiej dziewczynki? Uczymy dziewczynki, że mają być przede wszystkim posłuszne – i potem się dziwimy, że nie powiedzą nam o doznawanych krzywdach.  Karmione tą papą dziewczęta wyrastają na nastolatki przekonane, że przede wszystkim muszą się wszystkim przypodobać. Gówno prawda; o ile szczęśliwsze byłoby dorastanie każdej z nas bez wpajanej konieczności szukania akceptacji? W efekcie większość życia gonimy za ideałem, aby odkryć, że na koniec i tak zostaniemy z niczym. Czytamy mądre pisma z artykułami w stylu „jak GO zaspokoić na 69 sposobów”, golimy brwi i dziaramy sobie nowe od linijki (lub szklanki – jak kto lubi) i kupujemy książki o mężczyznach kochających zołzy, aby dowiedziawszy się, że należy mieć swoje pasje i życie ostatecznie wylądować w punkcie wyjścia, bo wszystko to ma służyć jedynie zdobyciu męskiej uwagi.

Jaką kobietą idealną zatem powinnyśmy się stać? Istnieje kilka przepisów.

Jak tresowane małpy

Szukając sposobu na zbliżenie się do ideału, uczymy się wielu ciekawych trików. Uczymy się przerzucać włosy, robić słodkie minki, puszczać oczka, przypadkiem upuszczać przedmioty, pić napoje przez słomkę w dwuznaczny sposób, prosić o pomoc, której nie potrzebujemy,zgadywać niczym wróżka, o co skubańcowi chodzi, gotować obiady pod jego gust, zapuszczać/obcinać włosy, bo w końcu powiedział, że takie lubi, pokazowo płakać, ucinać kontakty z przyjaciółkami, bo rzekomo są głupie, zaciskać zęby, gdy słyszymy nieludzkie głupoty, bo przecież mężczyzny nie wolno upominać (jego ego to świętość) i stale zapewniać, że skubany jest najważniejszym elementem naszego małego światka. Powtarzamy nabyte umiejętności niczym prawdziwe tresowane małpy, które wiedzą, że za ładną sztuczkę dostaną banana. I po co to wszystko?

Od kiedy zrozumiałam, że do szczęścia starczy samoakceptacja i w dupie mam wpajane konwenanse na tematy damsko- męskie żyje mi się lepiej, prościej i radośniej. Zamiast udawać, że jesteśmy zajęte swoim życiem, skrycie czekając aż jegomość nas zauważy, same zróbmy krok i rzućmy gnoja, póki nie zmarnował nam za dużo czasu. Wszak o i tak szuka rarytasu, jakim jest porządna dziewczyna.

poszukiwana: Porządna Dziewczyna

Od kiedy ja i moje koleżanki zaczęłyśmy randkować w nastoletnim wieku, do dziś spotykamy się z niespełnioną, acz niezwykle silną męską potrzebą spotkania tak zwanej porządnej dziewczyny. Cóż to oznacza? Ano kolejny ideał, do którego żadna z nasz (oczywiście) nie dorasta. Porządna dziewczyna to materiał na stałą partnerkę, a nawet potencjalną żonę – o ile ktoś lubuje się w pozbawionych rozumu kukłach. Jaki zatem jest ten ideał? Otóż:

  • jest ładna, ale umiarkowanie, żeby nikt nie chciał jej podrywać i nie oglądał się na ulicy (co oczywiście dowodziłoby jej winy i braku wierności)
  • jest mądra, ale nie mądrzejsza od niego, co prowadziłoby do kłopotliwych sytuacji w towarzystwie (przypominam o świętości ego!)
  • nie imprezuje, bo przecież powszechnie wiadomo, że w klubach bawią się jedynie normalni faceci i jakieś dziwki
  • nie pali i nie pije bo w końcu kiedyś BĘDZIE MUSIAŁA zajść w ciążę
  • ubiera się skromnie i w stonowane kolory (patrz punkt pierwszy), aby nie zwracać bezwstydnie uwagi obcych
  • nie maluje się zbytnio, wszak makijaż to przymiot starych pudernic i niebezpiecznych modliszek (takie się tylko zalicza, a nie z nimi wiąże)
  • nie ma imprezowych koleżanek, ani nie zadaje się z TYMI FEMINISTKAMI
  • jest posłuszna, bo szanuje autorytet swojego przemądrego chłopaka
  • pozwala mu być twarzą tego związku
  • nie pyskuje
  • nie krzyczy
  • nie ma przeszłości ani żadnych byłych chłopaków, do których mogłaby porównywać obecnego
  • nie wygłasza dziwnych poglądów
  • nie istnieje?

Nie umiem policzyć, ile razy wysłuchałam podobne pretensje lub prośby o zmianę sposobu myślenia, zachowania i ubierania. Bądź porządną dziewczyną, S! Niestety, w dalszym ciągu posiadam organ zwany mózgiem.

Ciężko mi zrozumieć tę męską potrzebę wiązania się z istotą, która byłaby praktycznie bezwolnym manekinem. Musi być to podyktowane oooogrooomnymi kompleksami albo kompletną głupotą. Co ciekawe, wśród tęskniących za takim ideałem zazwyczaj są kibole i inni narodowcy, maminsynki, narcyzy i szowiniści. Słowem, wyborcy Korwina.

Wytyczne

Jakie jeszcze zasady powinnyśmy przestrzegać w swoich staraniach o zostanie męskim ideałem, kobietą wymarzoną? Trzeba być:

  • perfekcyjną panią domu ( M. Rozenek uczyła, że mężczyzna nie poślubi kobiety jeśli jej kafelki w toalecie nie błyszczą sterylną czystością!)
  • panią na salonie, dziwką w kuchni i kimśtam w łóżku (chyba pomieszałam)
  • krową rozpłodową
  • wymarzoną i dobrą kochanką, ale jednocześnie nietkniętą dziewicą (to ważny punkt!)

A przede wszystkim istotą pozbawioną rozumu i instynktu samozachowawczego, żeby naprawdę się takimi bzdurami kierować i próbować to wszystko pogodzić przez długie lata.

Ale kobiety próbują….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *